OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.

Kontakt ze szkołą

40 lat SP 8 w Lubinie

40

Golden - nasz były koń

golden1

Stołówka szkolna

sto

Biblioteka szkolna

2012-2013

TPD i wolontariat

tpd

Edukacja przez Szachy

szachy

Przetargi

Wykaz przetargów

Pliki cookies

Polityka plików cookies

Sport

olimp
Sukcesy sportowe naszych uczniów

Cytat na dziś:

Bądźcie samoukami, nie czekajcie aż was nauczy życie.
Stanisław Jerzy Lec

Do wakacji pozostało:

Obecny czas
25. September 2017, 22:41
Odliczanie do
22. June 2018, 09:00
Pozostały czas
269 dni
10 godzin
18 minut

Ankieta

Jak często korzystasz z dziennika elektronicznego?
 

Strefa dla nauczycieli

Informacje dla nauczycieli

You are here: Aktualności arrow Aktualności arrow Golden, Life, Matuszka

 foto

Golden, Life, Matuszka Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: admin   
10.09.2017.
goldenPewnego lipcowego poranka zadzwonił mój telefon. Była to pani Scarlett Szyłogalis, która ze łzami powiedziała – Ewa, wasz Golden nie żyje.
Zamarłam – okropna, przykra wiadomość, zupełnie niespodziewana, bo nasz koń był młody, silny i piękny.


Znał go każdy uczeń Ósemki – każdą wizytę w Tarze zaczynaliśmy przecież od niego. I nagle – nie żyje?

Co się stało? Coś, co zdarza się niestety koniom, niezależnie od wieku i stanu zdrowia – skręt jelit. Pod wieczór zauważono, że Golden zachowuje się nieswojo. Załoga Tary natychmiast podjęła działania – wezwano tarowego weterynarza, w tym czasie opiekunowie czuwali, aby się nie położył. Byłoby to dla niego zabójcze. Podane przez weterynarza leki wydawały się pomagać, ale niestety, na krótko. Mimo najszybszego jak się dało transportu do kliniki (z czekaniem na wynajęty bukman, bo obecnie Tara nie ma swojego) nie udało się uratować Goldena.

Nasz szkolny koński przyjaciel odszedł na zawsze za tęczowy most.

Przyczyna? Trudna do ustalenia. Coś zjadł? Czy ktoś z gości, w najlepszych intencjach,  dał mu zbyt dużo jabłek lub marchewek?  Za duże kawałki smakołyków? Konie, mimo swej wielkości, są bardzo delikatnymi zwierzętami i takie karmienie ponad miarę bywa naprawdę zabójcze, pamiętajmy o tym w czasie wizyt u koni.

Goldena bardzo brakuje w Tarze i przyjeżdżając od razu zauważymy jego brak, ale wciąż jest tam wiele innych koni (obecnie 176), które bardzo potrzebują naszego wsparcia. A my, będąc do tej pory wyjątkową szkołą – taką, która ma swojego konia – postarajmy się podtrzymać tę tradycję.

Chciałam Wam przedstawić kandydata do szkolnej adopcji. Źrebak o imieniu Life już podbił serca wszystkich, którzy odwiedzili Tarę w maju, czerwcu i część z Was go poznała.

Oto jego historia. W marcu, podczas targów koni przeznaczonych na rzeź, Tara wykupiła Matuszkę, chudą, zabiedzoną i niesamowicie przerażoną klacz. Poznałam ją niedługo po przyjeździe do nowego domu – nie dawała do siebie podejść, tuliła uszy, unikała kontaktu z ludźmi. Miesiąc później, 11 kwietnia, ku zaskoczeniu wszystkich nad ranem na wybiegu Matuszki pojawił się źrebak, z łatką na czole w kształcie serca. Raźnie poruszał się na wysokich, cienkich nóżkach,  próbował nawet brykać. Synek Matuszki otrzymał imię Life – życie. Life to taki szczęśliwy źrebak, który został wyrwany śmierci tuż przed urodzeniem i zaczął życie w Tarze bez zmartwień, cierpienia i strachu.

Obecnie Life jest większy, zmienił kolor na pięknie kasztanowy, urósł mu ogon i rozrabia na wybiegu jak każdy dzieciak. Uwielbiał bawić się ogromną piłką, ale ostatnia nie wytrzymała jego energii. Z ochotą biegnie do odwiedzających po głaskanie i marchewki, ale w niepokojących sytuacjach  wciąż chowa się za swoją mamą, a Matuszka czujnie obserwuje otoczenie.

Zmienia się Life, zmienia się również Matuszka. Nie jest już przerażona, zaczyna przekonywać się, że ludzie są przyjaźni i ani jej ani jej dziecku nic nie grozi.

Zaopiekujmy się najmłodszym mieszkańcem Tary.  Niech jego serduszko na czole poruszy Wasze serca i wspólnie, całą społecznością szkolną, pomożemy Tarze w kosztach jego utrzymania. Może zdecydujemy się na adopcję rodzinną mamy i synka? Płacąc nie 1 zł, a 1,50 miesięcznie od każdego ucznia? Dla każdego z nas to tylko 50 groszy więcej a połączone w siłę dają pokaźną kwotę.

Poznajcie tego uroczego źrebaka  i zakochajcie się w nim. Moje serce skradł od pierwszego wejrzenia.


                                                  zaprzyjaźniona z Tarą – Ewa Rogowska

Film z pierwszego dnia życia źrebaka o imieniu Life zobacz


life_1 life_15 life_21 life_26
więcej zdjęć

Zmieniony ( 15.09.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »